Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Niesamowite spotkanie z wilkami w okolicy. Nagle jeden spojrzał prosto w obiektyw. "Jakby patrzył prosto w oczy"

Michał Korn
Michał Korn
Wideo
od 16 lat
Spotkanie jedno na tysiąc? Nawet nie! I nie będzie też na wyrost, jeśli napiszemy, że pan Wiesław zrobił prawdopodobnie fotografię życia, z której może być naprawdę dumny. Aby spotkać wilka, trzeba mieć ogromne szczęście, ale żeby zrobić mu takie zdjęcie? To już nie lada sztuka z domieszką szczęścia. Coś wspaniałego!

Wiesław Płachciński na co dzień wykonuje zawód leśniczego Leśnictwa Mirocin (Nadleśnictwo Nowa Sól) i od lat ma nietuzinkowe hobby - amatorsko fotografuje dziką przyrodę z drona. - Taki okaz trafił mi się pierwszy raz - mówi tajemniczo. Ale my dłużej w tajemnicy nie będziemy was trzymać. Zresztą sam Pan Wiesław na pewno nie spodziewał się, że pewnego pięknego dnia uda mu się zrobić jedną z najbardziej emocjonujących fotografii swojego życia.

Były kilkaset metrów od zabudowań

Działo się to w okolicach Podbrzezia Dolnego koło Kożuchowa. Pan Wiesław poderwał drona i zaczął obserwować okolicę z góry z nadzieją na po pierwsze nietuzinkowe widoki, a po drugie, możliwość spotkania dzikiej zwierzyny. Tak też się stało, bowiem kilkaset metrów od zabudowań, gdzie panuje większy spokój i cisza, dostrzegł zwierzęta.

- Pamiętam, jakby działo się przed chwilą. Było południe. Podleciałem bliżej i niemal zdębiałem. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, że zwierzętami, które przykuły moją uwagę były dwa leżące w trawie i odpoczywające wilki - opowiada z przejęciem Wiesław Płachciński.

Być może czekały tylko na atak

W takich chwilach serce na pewno bije mocniej. Warto też zwrócić uwagę na pewną przyrodniczą harmonię, bowiem niemal tuż obok psowatych leżało spokojnie stado dzików. Nie bały się drapieżników, jakby wiedziały, że nic im nie grozi, albo wręcz przeciwnie, udawały, że "nie istnieją". I nie jest to wcale dziwne zjawisko obrazujące czasami ciszę przed burzą. Z dużym prawdopodobieństwem wilki te śledziły gromadę dzików. Nie wykluczone, że kiedy zgłodniały to doszło do ataku. Ponadto wśród dzików były prośne lochy, a jak wiadomo dla drapieżników to łatwa zdobycz. Z drugiej jednak strony, ponieważ było to stado, mogło się wybronić. Tego już się nie dowiemy...

- Znajdując się dronem nad zwierzętami niemal bez zastanowienia zrobiłem zbliżenie na jednego z wilków. W tym momencie on spojrzał prosto w obiektyw kamery i wyszło przepiękne ujęcie. Drapieżnik z niezwykłym zainteresowaniem zerkał w kierunku unoszącego się ku górze latającego obiektu. Zawiesiłem go na tyle wysoko, żeby nie spłoszyć wilka - dodaje nasz rozmówca.

Fotografia życia? Niewykluczone!

Możecie sobie teraz pomyśleć, że ten moment spojrzenia wilka w kamerę... Zupełnie jakby wiedział, że w danym momencie właśnie on jest obserwowany. Choć dron znajdował się na wysokości kilkudziesięciu metrów, wilk bez problemu mógł go usłyszeć, to raz. Ponadto nie wykluczone, że instynkt podpowiadał mu również, iż w danej chwili dzieje się coś niezwykłego, niecodziennego, może niepokojącego? Być może zwierzę wyczuło latający nad sobą fragment współczesnej technologii i po prostu postanowiło leniwym spojrzeniem ku górze sprawdzić, co się dzieje i czy nie ma żadnego bezpośredniego zagrożenia? Oczywiście to tylko jeden ze scenariuszy. Faktem jednak jest niezwykła pamiątka, która pozostała po tym spotkaniu.

Fotografię patrzącego w obiekt wilka na swoim fanpage'u opublikowało Nadleśnictwo Nowa Sól. I niemal natychmiast posypały się gratulacje i podziw dla autora zdjęcia, szczególnie że takie ujęcia nie zdarzają się co dzień. Są fotografowie, którzy latami obserwują dziką przyrodę i takiej fotografii w swoim portfolio jeszcze nie mają...

Jak wspomnieliśmy Wiesław Płachciński fotografuje nie tylko krajobrazy, ale przede wszystkim dzikie zwierzęta. Jego zdjęcia możecie zobaczyć w naszej galerii, lub na profilu facebookowym: Wiesław Płachciński.

Nagle wilk spojrzał prosto w obiektyw kamery. Niesamowite uczucie! ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ >>>

Niesamowite spotkanie z wilkami w okolicy. Nagle jeden spojr...

W Lubuskiem mamy kilkaset wilków

W samym Lubuskiem jest ich ponad 350. Pierwotnie jednak wilk był jednym z najbardziej powszechnych drapieżników i trzymał pieczę nad środowiskiem leśnym. Kurczenie się naturalnych siedlisk jego życia i wyniszczająca polityka człowieka sprawiły jednak, że wilk trafił na listę gatunków objętych ścisłą ochroną. Przypomnijmy, że około 2010 roku na terenie Lubuskiego mieliśmy jedynie 17 osobników. Ale więcej o tym przeczytacie w naszym artykule: Spotkanie jedno na milion - oko w oko z watahą wilków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowasol.naszemiasto.pl Nasze Miasto