14 lutego 1945 roku Rosjanie zajęli Nową Sól. Masowo demolowano budynki administracji i prywatne mieszkania

OPRAC.:
Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Nowa Sól - Neusalz sprzed II wojny światowej.
Nowa Sól - Neusalz sprzed II wojny światowej. Zbiory Muzeum Miejskiego w Nowej Soli
14 lutego 1945 r. Nowa Sól została opanowana przez oddziały radzieckie 3 Armii Gwardii gen. Gordowa.
  • Fakty historyczne z historii Nowej Soli pochodzą z wydawnictwa "Dzieje Nowej Soli. Wybór źródeł i materiałów" Tomasza Andrzejewskiego
  • Książka jest dostępna w wersji cyfrowej na portalu Muzeum Miejskiego w Nowej Soli.

Powojenna historia Nowej Soli i okolicy

13 lutego Rosjanie zdobyli Bytom Odrzański i Nowe Miasteczko. Następnie rozpoczęli marsz na Kożuchów. W trakcie tych działań w godzinach popołudniowych miał miejsce ostrzał Nowej Soli z okolicy Solnik. Artyleria lufowa i rakietowa ostrzelała rejon dworca kolejowego, ul. Wojska Polskiego, Kościuszki i Kupieckiej. Pierwsi Rosjanie pojawili się w Nowej Soli w godzinach popołudniowych 13 lutego.

Nadeszli od strony Kożuchowa. Próbowała ich powstrzymać okopana na pozycji w okolicach Rudna kompania Wehrmachtu. Po ciężkich stratach wycofała się jednak przez Rudno na Stare Żabno. Rosjanie również podążyli w tym kierunku. W tym samym czasie pojawiły się na Starym Żabnie czołgi rosyjskie atakujące od strony Nowego Miasteczka. W trakcie ataku spłonęła wieża kościoła św. Michała.

Wieczorem oddziały niemieckie otrzymały rozkaz wycofania się z pozycji nad Odrą, a następnie opuściły miasto. Wieczorem 13 lutego czołgi radzieckie nie natrafiając na zorganizowany opór posuwały się powoli w kierunku miasta, z którego w nocy wycofały się wszystkie niemieckie grupy bojowe.

Rankiem 14 lutego Rosjanie bez większego trudu opanowali miasto i szybkim marszem ruszyli w kierunku Zielonej Góry, którą szybko zajęli.

W walkach o Nową Sól poległo kilku żołnierzy radzieckich z 25 Samodzielnego Korpusu Pancernego gen. mjr J. Fominycha i 21 Korpusu Piechoty gen. mjr A. Jamanowa z 3 Armii Gwardii gen. Gordowa. Pochowano ich w pobliżu przejazdu kolejowego na ul. Wrocławskiej. W końcu lat 40. ich prochy przeniesiono na cmentarz wojenny w Kożuchowie. Straty po stronie niemieckiej są nieznane.

Nowy początek w Nowej Soli i straty

14 lutego 1945 r. Nowa Sól została opanowana przez oddziały radzieckie 3 Armii Gwardii gen. Gordowa. W trakcie walk Nowa Sól ucierpiała nieznacznie. Zniszczeniu uległo tylko kilka budynków, m.in. wieża kościoła katolickiego, domy u zbiegu ulic Moniuszki i Wrocławskiej oraz kilka zabudowań na terenie fabryki nici. Większych zniszczeń dokonali sami Rosjanie, którzy po wkroczeniu do miasta podpalili kilkanaście budynków - hotel-zajazd przy Pl. Wyzwolenia, bibliotekę miejską, ewangelicki dom parafialny, kino i estradę przy ul. Dąbrowskiego oraz kilka innych budynków.

Masowo demolowano budynki administracji i prywatne mieszkania, w których znaleziono ślady obecności żołnierzy niemieckich. Znacznej dewastacji uległy również zakłady przemysłowe. Rosjanie, traktując te ziemie jako zdobycz wojenną systematycznie wywozili majątek ruchomy fabryk i warsztatów. Najbardziej ucierpiały zakłady metalurgiczne Krausewerk i Paulinnenhtte. Mniejsze straty poniosła fabryka nici. Rosjanie na terenie miasta obsadzili kilkanaście budynków. Niemal w całości zajęta została ul. Muzealna, Wróblewskiego oraz budynek gimnazjum, gdzie stworzono zamkniętą enklawę. Po ewakuacji żołnierzy również te, w większości zabytkowe kamienice przedstawiały żałosny widok.

Czytaj też:Dawna fabryka nici Odra w Nowej Soli w dużej większości została zburzona. Ale dzięki mieszkańcom przetrwało wiele pamiątek

Wojska radzieckie zajmowały także port i stocznię. Pozostawiony w porcie tabor rzeczny został przejęty i ewakuowany, zdemontowano także część urządzeń portowych. Do połowy 1946 r. stacjonowała w porcie radziecka flotylla rzeczna.

Od 1949 r., w zabudowaniach szpitala powiatowego, rozpoczął działalność radziecki szpital wojskowy, który funkcjonował do początku lat 90. XX w.

Zobacz też: W najstarszej podstawówce w Nowej Soli czuć ducha przeszłości. Tajemnic nie brakuje

Również mieszkania prywatne uległy znacznej dewastacji. Rosjanie, w wydzielonych na terenie miasta magazynach gromadzili mienie poniemieckie, a następnie wywozili je w głąb ZSRR. W ramach tej akcji zdemontowano nawet jeden ciąg linii kolejowej łączącej Nową Sól z Zieloną Górą. Zdarzały się przypadki znęcania się i grabieży na ludności niemieckiej. Również Polacy po przybyciu do miasta nie mogli się czuć zupełnie bezpiecznie. Uzbrojone patrole żołnierzy radzieckich przemierzały miasto polując na rowery i zegarki. Obszarem intensywnej penetracji były również okoliczne wioski. (...)

Autor: Tomasz Andrzejewski

Szczeliny przeciwlotnicze w Nowej Soli

Przez wiele lat po wojnie swoistą pamiątką tamtych lat były liczne szczeliny przeciwlotnicze zachowane w Nowej Soli.

- Kto jeszcze pamięta? Może, nie tak odległa przeszłość, ale obiekty dość charakterystyczne dla naszego miasta. Zapisały kartę swojej historii w Nowej Soli. Człowiek przyzwyczaja się do zmian i zapomina. Obiekty w parku za kościołem św. Antoniego zostały zasypane, a teren przystosowany do wypoczynku. Los pozostałych był nieco inny. Ul. Towarowa - obiekt wyburzony, teraz mamy parking, Pl. Floriana obiekty wyburzone, mamy teraz piękny plac z fontannami. Schron służący za trybunę na boisku Liceum Ogólnokształcącego również został wyburzony, a teren przystosowany do nowej trybuny. Róg Muzealna - Wojska Polskiego - szczelina zasypana - opisał Konrad Czarnecki w grupie Nowa Sól wczoraj na Facebooku i opublikował pamiątkowe zdjęcia.

Dr Tomasz Andrzejewski zdradził nam wcześniej, że w parku przy opuszczonym poradzieckim szpitalu są cztery schrony przeciwlotnicze, które zachowały się do dzisiaj.

- Te schrony są pamiątką po czasach II wojny światowej. Szpital był przystosowany w czasie wojny do tego, żeby chronić pensjonariuszy, załogę i mieszkańców okolicznych domów. W parku są klasyczne szczeliny przeciwlotnicze. Schrony są długie w kształcie korytarzowym. Ludzie mogli tam przeczekać atak lotniczy. Ale jeden z nich ma zupełnie inną konstrukcję. Mógł mieć funkcję sali operacyjnej. Nie prowadzą do niego schody, a pochylnia, po której na noszach z kółkami można było przywieść pensjonariuszy - opowiedział nam dyrektor Muzeum Miejskiego.

Zobacz też wideo: Tajemnicze miejsce w Nowej Soli. Opuszczony szpital

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie