Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zabytkowy gotycki obraz wrócił do Nowego Miasteczka. Nie było go ponad pół wieku

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
- Obraz z przedstawieniem Kolegium apostolskiego  został namalowany  w 1496 r. w technice temperowej na desce jodłowej o wymiarach około 202 x 52 cm - informuje LWKZ.
- Obraz z przedstawieniem Kolegium apostolskiego został namalowany w 1496 r. w technice temperowej na desce jodłowej o wymiarach około 202 x 52 cm - informuje LWKZ. LWKZ/Facebook
Namalowany został w 1496 r. To zabytek o wartości historycznej, ale i duchowej. Po prawie 60 latach wrócił do gminy Nowe Miasteczko. To efekt determinacji i współpracy księdza proboszcza i Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Nowe Miasteczko. Zabytek powrócił

Do Parafii Rzymskokatolickiej pw. św. Marii Magdaleny w Nowym Miasteczku po prawie 60 latach powrócił obraz predelli gotyckiego ołtarza z malowanym przedstawieniem Chrystusa i dwunastu apostołów, pochodzący z kościoła w Gołaszynie. Tę wręcz sensacyjną wiadomość, zarówno dla środowiska historyków sztuki, jak i Kościoła podała Zastępca Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Kamila Domagalska, która w tej sprawie podkreśla ogromną determinację księdza proboszcza Wojciecha Ratajewskiego. Ale ksiądz Wojciech też chwali zaangażowanie pani konserwator. Bo gdyby nie ona, sprawa by nie ruszyła.

- Obraz z przedstawieniem Kolegium apostolskiego  został namalowany  w 1496 r. w technice temperowej na desce jodłowej o wymiarach około 202 x 52 cm - informuje LWKZ.

Zabytkowy gotycki obraz wrócił do Nowego Miasteczka. Nie był...

Wyjątkowe dzieło sztuki o niezwykłej urodzie

Dwumetrowy obraz w połowie października powrócił do gm. Nowe Miasteczko, już nie do kościoła w Gołaszynie, w którym był przed laty, a do kościoła parafialnego pw. Marii Magdaleny. Warto wyjaśnić, że predella to część ołtarza, jego podstawa, to ta skrzynia, na której ołtarz się opiera, jest dekorowana zwykle malowidłem lub płaskorzeźbą.

Zdjęcia obrazu robią wrażenie. Każda z postaci przykuwa uwagę.

– Gotycki obraz z przedstawieniem Chrystusa wśród apostołów jest nie tylko cennym zabytkiem ze względu na czas powstania i twórcę, ale jest przede wszystkim wyjątkowym dziełem sztuki o niezwykłej urodzie – podkreśla Kamila Domagalska.

Obraz został namalowany w 1496 r. w technice temperowej na desce jodłowej o wymiarach około 202 x 52 cm.

– Dzieło, podobnie jak cały ołtarz, jest przypisywane Pracowni Mistrza Poliptyku z Gościszowic – opisuje K. Domagalska. – Gotycki pentaptyk Matki Bożej, św. Marcina i św. Doroty, jako ołtarz główny kościoła w Gołaszynie, był opisywany jeszcze w protokole z wizytacji świątyni dokonanej w latach 1687/88, opublikowanym przez J. Jungnitza. Ołtarz ten później został zastąpiony ołtarzem barokowym.

Wiadomo, że zabytek jest w dobrym stanie technicznym. Tylko uszkodzona postać św. Andrzeja naprawiona doraźnie i niezgodnie z zasadami sztuki konserwatorskiej wymaga renowacji. Będą też badania z zakresu historii sztuki i zaprojektowanie predelli, w którą zostanie włączony odzyskany obraz.

Niemal do końca miesiąca zdjęcia obrazu musiały wystarczyć. Dopiero w niedzielę, 29 października wierni mogli obejrzeć zabytek osobiście i z bliska. Tego dnia można było przyjść i posłuchać o zabytku, poznać całą procedurę odzyskiwania obrazu.

Czytaj też:

Jak to się stało, że obraz zaginął?

Z informacji LWKZ wynika, że obraz prawdopodobnie od 1965 r. był poddawany badaniom konserwatorskim w Toruniu. – W nieustalonych dotąd okolicznościach, bez wiedzy i zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz właściciela – Parafii Rzymskokatolickiej w Nowym Miasteczku, zabytek po pracach konserwatorskich został zdeponowany w sanktuarium pw. św. Józefa w Kaliszu – wyjaśnia Kamila Domagalska.
LWKZ podaje, że prawdopodobnie w połowie XVIII w. gotycki pentaptyk został rozmontowany – wykonano z niego dwa ołtarze boczne, a predella z przedstawieniem kolegium apostolskiego była eksponowana osobno. Nastawa gotyckiego ołtarza była konserwowana od 1967 r. w Krakowie, skąd przeniesiona została do kościoła parafialnego w Nowym Miasteczku.
Zachował się protokół odbioru prac przy nastawie, z którego wynika, że w 1970 r. planowano połączenie predelli z ołtarzem, ale to się nie stało.

Cierpliwe pisanie pism

Na ślad obrazu trafił Ryszard Żankowski dyplomowany konserwator dzieł sztuki, który zajmował się badaniami nad wyposażeniem fary w Świebodzinie.

– Pojechał wówczas do sanktuarium w Kaliszu, aby obejrzeć predellę przechowywaną w skarbcu. W 2014 r. zdjęcia predelli zostały opublikowane przy okazji relacji z uroczystego otwarcia i poświęcenia skarbca sanktuarium w Kaliszu – relacjonuje K. Domagalska. – Od czasu uzyskania informacji o aktualnym miejscu przechowywania zabytku czynione były starania, aby predella powróciła do Nowego Miasteczka. Dopiero jednak ksiądz proboszcz Wojciech Ratajewski, który w sierpniu 2022 r. objął parafię, żywo zainteresował się sprawą i z determinacją walczył o zwrot zabytku. Nie było to łatwe zadanie, wymagało cierpliwego pisania pism, spotkań i wyjazdów do Kalisza.

Ks. proboszcz przyznaje, że kiedy dowiedział się od Kamilli Domagalskiej o obrazie, postanowił spróbować go odnaleźć.

– Pani Kamila w tym wszystkim pomagała. Mieliśmy przygotowane całą dokumentację, włącznie z informacją naszej kurii, zgodą księdza biskupa na wystąpienie o roszczenie. Trudno się wyzbyć jednego z większych zabytków – wyjaśnia okoliczności tej determinacji ks. Ratajewski.

Rzeczywiście ks. Wojciech w Nowym Miasteczku jest od roku, ale wcześniej był proboszczem parafii w Grębocicach w woj. dolnośląskim. A tutaj zasłynął z ratowania zabytków. Kiedy odchodził wierni przygotowali nie tylko wzruszające pożegnanie, ale i pamiątkową tablicę, która jest podsumowaniem działań w kościele św. Marcina w latach 2013-2022. To kompleksowa renowacja ołtarzy, ambony, organów i wyposażenia kościoła.

Pod wrażeniem zaangażowania księdza Wojciecha jest burmistrz Danuta Wojtasik.

– Już od pierwszego naszego spotkania, kiedy został u nas proboszczem parafii, byłam przekonana, że zabytki ruchome, które kiedyś były własnością parafii, wrócą na swoje miejsce – przyznaje włodarz miasta i gminy. – Jest to dla niego bardzo ważne i jest pierwszym proboszczem, który jest w tej kwestii tak zdeterminowany, z czego bardzo się cieszę. Nie ukrywam, że było to dla mnie trochę zaskoczeniem, gdyż zwykle dla osób duchownych mienie parafii jest sprawą drugorzędną.

Nowe Miasteczko. Wrócą następne zabytki

Predella nie jest pierwszym sukcesem ks. Ratajewskiego w Nowym Miasteczku. Pisaliśmy wcześniej o odnalezieniu gotyckiej Piety z kościoła parafialnego pw. św. Marii Magdaleny w Nowym Miasteczku. Była zgłoszona do Krajowego wykazu zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem. A odnalazła się w magazynie ASP w Krakowie. W lutym ma rozpocząć się konserwacja rzeźby, a jej powrót planowany jest w 2025 roku.

– Musi zostać przywrócona do celów kultu, a nie do muzealnych – wyjaśnia ks. proboszcz i zdradza, że trwają starania o jeszcze jeden powrót. Chodzi o obraz Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.

W tych działaniach chodzi nie tylko o niesamowitą wartość historyczną zabytków pochodzących z gminy Nowe Miasteczko, ale i duchową.

– Ludzie, którzy tutaj się modlili się, składali się na te zabytki. Czasami finansowali je właściciele ziemscy, książęta. To świadczy o historycznej wartości, ale dla nas zabytki te mają wartość duchową. Ważne, aby trafiły na miejsce kultu i nadal pomagały przybliżyć się do Pana Boga – mówi ks. proboszcz Ratajewski.

Co ważne, w tej kwestii ksiądz proboszcz i burmistrz Nowego Miasteczka mówią jednym głosem.

– Obserwując pasję i determinację księdza Wojciecha, jestem przekonana, że powrót „do domu” predelli i planowane prace renowacyjne przy zabytkach, na które wspólnie udało nam się pozyskać środki z Polskiego Ładu, to dopiero początek tego rodzaju działań, za co, przede wszystkim jako mieszkanka tej gminy od urodzenia oraz była parafianka, serdecznie mu dziękuję. Natomiast, jako włodarz, chętnie i z prawdziwą przyjemnością, pomogę – zapewnia Danuta Wojtasik.

LWKZ informuje, że odnaleziony obraz wraz z nastawą składającą się z części środkowej i dwóch par skrzydeł zgodnie z decyzją podjętą przez służby konserwatorskie w latach 70. XX w., pozostanie w kościele parafialnym w Nowym Miasteczku, jednak zostanie przesunięty w miejsce, które pozwoli na lepszą ekspozycję.

Czytaj też:

Nowe wyzwanie Leszek Jenek zaczął akurat w pandemii, kiedy pałac był zamknięty dla publiczności. Ale wszystko się udało! ZOBACZ WIDEO
od 12 lat
Wideo

Płomień Solidarności z Ukrainą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowasol.naszemiasto.pl Nasze Miasto