Wycinka drzew w Nowej Soli. Czy to koniec sporu o lasek przy ul. Mickiewicza? Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację miastu

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Lasek przy ul. Mickiewicza w Nowej Soli. Miasto ma plan na zmiany w tym miejscu.
Lasek przy ul. Mickiewicza w Nowej Soli. Miasto ma plan na zmiany w tym miejscu. Eliza Gniewek-Juszczak
Udostępnij:
Czy las na dużym osiedlu w Nowej Soli powinien być parkiem rekreacyjnym? Sprawa dzieli mieszkańców od lat. Jest wyrok WSA w tej sprawie.

Inwestycje w Nowej Soli. Walka o lasek przy ul. Mickiewicza

Od 12 lat część mieszkańców osiedla Konstytucji 3 Maja w Nowej Soli broni lasku przy ul. Mickiewicza. - Łapy precz. Wara od tego lasu. Ma 143 lata - grzmiał Janusz Kot podczas jednego z wielu spotkań na ten temat.
Była zbiórka podpisów, spotkania i protesty.

W 2019 roku radni miasta uchwalili miejscowy plan zagospodarowania miasta przy tej ulicy. Zapadła decyzja o podziale lasu. Większa część ma być parkiem rekreacyjnym, a jeden z siedmiu hektarów został przeznaczony na działki budowlane. Część nowosolan nie pogodziła się z taką decyzją rady i sprawa trafiła do sądu.
W środę, 10 lutego prezydent Jacek Milewski ogłosił na swoim profilu na Facebooku, że "Nasze miasto ma rację". Tego dnia bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny rozstrzygnął spór pomiędzy grupą mieszkańców, a miastem w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego.
Prezydent podkreślił, że plan jest zgodny z obowiązującym prawem. I przypomniał, że "nikt nie ma zamiaru wycięcia kilku hektarów lasów w tym rejonie".

- Docelowo tylko ten jeden hektar zostanie podzielony na osiem, około 11-arowych działek, które zostaną wystawione na sprzedaż w ramach otwartego, publicznego, nieograniczonego przetargu (ogłosimy go wkrótce). Pozostały teren (prawie 6 hektarów) w dalszym ciągu ma przeznaczenie jako park leśny, który to zapis umożliwia wykonanie w tym miejscu terenów rekreacyjnych - wyjaśnił prezydent Jacek Milewski.

Lasek przy ul. Mickiewicza w Nowej Soli. Czy wyrok WSA kończy sprawę?

– Każdy rozsądny człowiek, nie musi być z osiedla przyległego do lasku, będzie bronił tego lasu – uważa Janusz Kot, przedsiębiorca z Nowej Soli, który wiele lat temu stanął w obronie terenu. – To jest mordowanie żywej istoty, którą jest las. Drzewo nie mówi, ale też żyje, rozwija się, rośnie. To jest aż hektar lasu. To teren pięknie zalesiony.
Przedstawiciel części mieszkańców, którzy są przeciwni wycince drzew podkreśla, że walka o teren trwa od 12 lat. W obronie drzew podpisało się ponad 250 osób. Już wiadomo, że przedstawiciele będą odwoływać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

– Sprawa jest oczywista wystąpimy do NSA. Trzeba by było głupim być, żeby tego nie zrobić. Mam trzy segregatory wiarygodnych dokumentów tej sprawie. Będziemy się odwoływać – zapewnia. – Jeśli NSA podtrzyma wyrok sądu wojewódzkiego o oddalenie naszej skargi, pobożnie przyjmę taką decyzję i dopiero wtedy zamknie się cały scenariusz 12-letniego niezadowolenia.

Pomysł na lasek w Nowej Soli. Opinie mieszkańców

Informacja prezydenta o wyroku WSA zainteresowała mieszkańców. Jednych wzburzyła, innych ucieszyła.

- Od 10 lat mieszkam przy tym lasku i w zasadzie mam z niego tylko "widok na"... Chodzić tam nie ma po co, bo miejsce to jest pijacką meliną i toaletą dla psów. W ten sposób właśnie paru pieniaczy rządzi milczącą większością! Trzymam kciuki i proszę o sprawne i zdecydowane działania. Rok 2022 to zdecydowanie lepszy pomysł niż 2023! - napisał pan Paweł.

- Większość mieszkańców mieszkających blisko lasku, m.in. osiedle Konstytucji, już ok. 10 lat temu sprzeciwili się wycinaniu drzew i dalej są przeciwni. Były robione konsultacje. Dlaczego nie szanuje się ich woli? Każde drzewo jest na wagę złota. Nie trzeba nikomu tego tłumaczyć. Na pewno miasto ma inne tereny pod zabudowę bez wycinania drzew! Są osoby, które starają się jak mogą i sprzątają lasek. Miasto ze swojej strony nic a nic nie robi. A przecież wystarczyłoby chociaż 2- 3 razy w roku i pomóc mieszkańcom wysprzątać lasek. Ludzie wszędzie śmiecą i tak już jest i będzie . Po prostu należy sprzątać tak, jak się sprząta inne tereny publiczne. Nie możemy karać za to drzewa i je eliminować. To jest niszczenie natury - stwierdziła pani Alicja.

Pomysł miasta na park rekreacyjny przy ul. Mickiewicza

Miasto planuje w przyszłym roku lub za dwa lata, to zależy od możliwości budżetu, zbudować nowoczesny park rekreacyjny na siedmiu hektarach.
Jacek Milewski od lat zapowiada, że będzie to teren rekreacyjny wkomponowany w istniejący drzewostan.

- Takich terenów z całą pewnością brakuje w tej części naszego miasta. Jestem przekonany, że realizacja tej inwestycji będzie bardzo dobrze służyć wszystkim naszym mieszkańcom - podkreślił włodarz na Facebooku.

Co jest w planie?:

  • siłownia terenowa z placem zabaw
  • psi tor przeszkód z ogrodzeniem panelowym
  • polana fitness
  • ścieżka zdrowia
  • taras do ćwiczeń
  • ławki
  • ciąg rowerowo-pieszy
  • ciągi piesze

Pozostały hektar lasu ma być przeznaczony na działki budowlane, które będą mogły być zabudowane w 40 procentach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie