Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

- Ryzykujemy. Ale to nie jest przymus. To służba ochotnicza - mówi Tomasz Kuncik, który z uczniami należy do Wojsk Obrony Terytorialnej

Redakcja
Wojskowa Obrona Terytorialna - działania związane z epidemią koronawirusa.
Wojskowa Obrona Terytorialna - działania związane z epidemią koronawirusa. Tomasz Kuncik
Edyta Różniewicz i Piotr Chomicz z II klasy II liceum w Zespole Szkół nr 1 w Nowym Miasteczku oraz ich nauczyciel Tomasz Kuncik, jako żołnierze Wojskowej Obrony Terytorialnej walczą z epidemią koronawirusa. Jak wygląda taka praca?
lubuskie
  • Zakażonych114 408
    + 740
  • Zmarło2 736
    + 0

14. miejsce pod względem liczby nowych zakażeń.

polska
  • Zakażonych:+33 480(4 886 154)
  • Zmarło:+33(105 194)
  • Szczepienia:+19 509(51 564 403)
więcej
Dane zaktualizowano: 31.01.2022, godz. 10:45 źródło: Ministerstwo Zdrowia

– Przychodzą osoby, które chcą być w strukturach. Ryzykują. Ale to nie jest przymus. To służba ochotnicza – mówi o Wojskowej Obronie Terytorialnej Tomasz Kuncik, który jest zastępcą dowódcy kompanii WOT we Wrocławiu i nauczycielem w Zespole Szkół nr w Nowym Miasteczku.

Uczniowie i nauczyciel z Nowego Miasteczka walczą z epidemią

Edyta Różniewicz i Piotr Chomicz są w II klasie liceum. Skończyli 18 lat. Oboje należą do WOT-u. – Moi uczniowie od razu przyjęli wyzwanie, Edyta ani minuty się nie zawahała – podkreśla ich nauczyciel, który również uczestniczy w działaniach związanych z epidemią koronawirusa.

Edyta zabezpieczała Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze. Mierzyła temperaturę osób wchodzących do szpitala. – W większości przypadków podwyższonej temperatury było tak, że szwankowały termometry, albo człowiek przyszedł w czapce, która podgrzewa głowę. Po chwili temperatura wracała do normy – opowiada nauczyciel.

Byłem wysłany w pierwszym rzucie. Odebrałem telefon i zgodziłem się. Zabezpieczałem lotnisko we Wrocławiu. Przyleciało parę tysięcy ludzi.

Piotr Chomicz jeździ z policjantem i sprawdza, czy mieszkańcy przestrzegają kwarantanny. Inni żołnierze WOT zabezpieczają m.in. dowóz żywności i lekarstw do osób starszych, pracują na granicy, wspomagają policję. – Byłem wysłany w pierwszym rzucie. Odebrałem telefon i zgodziłem się. Zabezpieczałem lotnisko we Wrocławiu. Przyleciało parę tysięcy ludzi z Hiszpanii, Włoch, Niemiec – opowiada Tomasz Kuncik.
Nauczyciel podkreśla, że żołnierz WOT jest na pierwszej linii frontu. – Ale jesteśmy bardzo dobrze przeszkoleni z zasad bezpieczeństwa. Jak do tej pory jesteśmy wszyscy zdrowi – przyznaje.

WOT. Czym się zajmują żołnierze w czasie epidemii koronawirusa?

Żeby być żołnierzem WOT trzeba mieć 18 lat. W lipcu będą się szkolić kolejni uczniowie z Zespołu szkół nr 1 w Nowym Miasteczku. – Każdy uczeń ma swoje marzenia. W mojej szkole jest tak, że przychodzą osoby, które chcą służyć w mundurze, wojsku, policji czy straży pożarnej. Widzę po moich absolwentach, że są to poważne marzenia. Jeden uczeń już służy w policji w Gorzowie Wlkp., jest jeszcze praktykantem. Mam już kilku żołnierzy zawodowych. Mam też uczniów, którzy są żołnierzami WOT-u. Przez trzy lata będą służyć, po certyfikacji będą mogli wybrać, albo zostaną, jako zawodowi w WOT albo przejdą do innych jednostek, a tych w regionie nie brakuje. Są jednostki w Żaganiu, Skwierzynie, blisko jest Świętoszów. Możliwości jest bardzo dużo.

Jak wygląda praca żołnierzy WOT w ramach walki z epidemią koronawirusa - mówi Tomasz Kuncik z Nowego Miasteczka. ZOBACZ całą rozmowę:

ZOBACZ WIDEO: Dziękujemy służbom medycznym w całej Polsce

od 7 lat
Wideo

Pismak przeciwko oszustom, uwaga na Instagram

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowasol.naszemiasto.pl Nasze Miasto