Zielona Góra i Nowa Sól. Dwa duże miasta oddzielają tylko 23 kilometry, a ile jest problemów z komunikacją?

Redakcja
Zieloną Górę od Nowej Soli dzielą tylko 23 kilometry Eliza Gniewek-Juszczak
Napisała do nas Czytelniczka. Codziennie dojeżdża do pracy z Nowej Soli do Zielonej Góry. A to, jak podkreśla, wiąże się z pewnymi problemami.

- Nieaktualne rozkłady jazdy (w internecie i na przystanku w Nowej Soli), pomimo interwencji nie zmieniane, np. autobus godz. 15.45 Nowa Sól-Zielona Góra, mimo że nie jeździ od co najmniej kilku miesięcy ciągle jest podawany jako kurs - napisała nowosolanka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) po artykule w "Gazecie Lubuskiej" dotyczącym likwidacji kursu o godz. 21.15 z Zielonej Góry do Nowej Soli.

Czy wróci wieczorny autobus z Zielonej Góry do Nowej Soli do rozkładu jazdy spółki PKS Zielona Góra? Jest petycja pięćdziesięciu osób

Czytelniczka informuje, że: "PKS Zielona Góra zlikwidował również autobus pośpieszny do Przemyśla o 22.00, tym samym osoby dojeżdżające z pracy w weekendy nie mają w ogóle żadnego wieczornego połączenia do Nowej Soli. Generalnie połączenia w weekendy dla osób pracujących (pomijam już te chcące skorzystać z kultury - kino czy teatr) w weekendy jest tragiczne".

Czytelniczka poruszyła też temat rosnących cen biletów miesięcznych. - W grudniu 2017 roku była podwyżka biletu z 151 do 166 zł, a rok później znów skoczyła tym razem prawie o 20 proc. - aktualnie jest 192 zł!!! - czytamy w liście.

ZOBACZ TAKŻE: Nowa Sól. Kangury - nowi mieszkańcy Parku Krasnala. Obecnie największa atrakcja parku. Pogoda im niestraszna [ZDJĘCIA I WIDEO]

- Pomijam już fakt, że autobusy, które się psują spadają z kursu i w to miejsce PKS nie podstawia nowego, tylko trzeba czekać na kolejny kurs, który jest godzinę później. Cieszę się, że powstał ten artykuł, może wreszcie coś się zmieni i PKS naprawdę zacznie dbać o klientów i nie tylko podwyższać koszty, ale i jakość obsługi - kończy list mieszkanka Nowej Soli.

Pytania do spraw poruszonych w liście przesłaliśmy do spółki PKS Zielona Góra. - Każde zgłoszenie pasażera, czy to telefoniczne czy pisemne, jest analizowane i pomaga podjąć właściwe decyzje dotyczące funkcjonowania komunikacji - zapewnił GL członek zarządu PKS Zielona Góra Mariusz Kruk przy okazji tematu wieczornego połączenia pomiędzy Zieloną Górą, a Nową Solą.

WIDEO: Nowa Sól. Fałszywy alarm bombowy w szkołach w Nowej Soli

Wideo

Materiał oryginalny: Zielona Góra i Nowa Sól. Dwa duże miasta oddzielają tylko 23 kilometry, a ile jest problemów z komunikacją? - Gazeta Lubuska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ATAK JĄDRA CIEMNOŚCI

Włodarze Lubuskiego nigdy nie minęło i chyba nigdy nie będą mieć nic wspólnego z prawidłowym a obecnie wręcz paranoidalnym funkcjonowaniem transportu publicznego pomiędzy czy wspomnianą Nową Solą a Zieloną Górą oraz pomiędzy Nową Solą i resztą Świata. Nigdy tranzyt publiczny w Nowej soli nie był w stanie zaspokoić choćby w minimalnym stopniu potrzeb ludności. Nigdy nie było tak, że można by dojechać np. Z Nowej Soli do Zielonej Góry czy to pociągiem czy autobusem typowo oraz z dużą oznaczonością celowości tego procesu – do pracy na godzinę standardową czyli 06.00 o której zaczyna się zmianę w fabryce. Tzn. musiałbym wyjechać około 4.30 z Nowej Soli do Zielonej Góry, w Zielonej Górze wsiąść do autobusu miejskiego o godz. 05.00 następnie dojechać do zakładu pracy o takiej porze aby się szybko przebrać, załatwić oczywiście sprawy fizjologiczne w miejscu pracy, wypić kawę coś zjeść ją w normalnie funkcjonującym społeczeństwie. Taka sama sytuacja jest w przypadku innych miast jak Głogów , Lubin czy nawet Wrocław (jakby oczywiście ktoś chciał lub musiał A wiadomo parę słówek piechotą nie chodzi a PLN 50 na bilet można wydać i się opłaca). O powróci już nawet nie wspomnę żeby chociaż po pracy zdążyć na ciepły obiad. Dotyczy to również pór dojazdu na zmianę popołudniową i nocki oraz zsynchronizowanym powrotem.
Jak to Lubuskie na wszystko jest i był założony SOSNOWY CHOCHOŁ, bo po co ma być. Lepiej rękawami gnębić i izolować ludność niż stworzyć warunki komunikacyjne. A UNIA OD ZAWSZE MÓWIŁA ŻE NAJPIERW NALEŻY INWESTOWAĆ W INFRASTRUKTURĘ W TAKI SPOSÓB ABY SYSTEM POPRAWNIE FUNKCJONOWAŁ PONIEWAŻ JAK NIE TO BĘDZIE ŹLE. I co od lat jest źle ludzie wydają miesięcznie majątek na serwis samochodów , a co z tego wynika ŻRĄC NIEPRZYZWOITĄ ZUPKĘ CHIŃSKĄ, a nie PEłNO WARTOśCIOWY posiłek np. Na szybkiego po pracy w FAST FOODZIE lub coś lepszego w domu.
Jak się patrzy na to województwo to rzeczywiście ma się odczucie , że co najwyżej w Rumuni jest gorzej. Ale jak długo tak będzie to nie wiadomo...

Dodaj ogłoszenie