Zakaz palenia na balkonie? Nowosolanie mają dosyć ograniczeń. Żartują, że jak będzie trzeba, to przerobią balkony na tarasy

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Wielu nowosolanom nie podoba się palenie na balkonach. Ale też wiele osób jest za taką możliwością. Mieszkańcy podają dużo argumentów przeciw zakazowi. Eliza Gniewek-Juszczak
Odpowiedź na pytanie, czy palić, czy nie palić, jest prosta. Ale, jeśli ktoś zamiast rzucić nałóg, rzuca niedopałkami na cudze pranie, pościel, czy trawnik przed blokiem? Sąsiedzi wtedy dostają białej gorączki.

Palenie na balkonach. Problem jest i to spory

Mnóstwo różnych wypowiedzi, i na tak, i na nie, otrzymaliśmy w komentarzach od naszych Czytelników na pytanie o to, czy powinien obowiązywać zakaz palenia papierosów na balkonach. Temat wzbudził dużo emocji. Osoby mieszkające w bloku lub kamienicy, które nie palą, dobrze znają ten problem. Nie brakowało głosów przeciw takiemu zakazowi. Część internautów opowiedziała się za wprowadzeniem takiego ograniczenia. W piątek był pierwszy od dawna ciepły dzień, okna otwarte. Mamy wiosnę, takich dni będzie coraz więcej i problem znów będzie większy. Większy, bo on jest przez cały rok, ale zimą śmierdzi w łazienkach lub toaletach, a latem na balkonach.

Trwa głosowanie...

Czy palenie na balkonie powinno być zakazane?

Mieszkańcy Nowej Soli przeciw zakazowi palenia papierosów na balkonach

Palacze i ich bliscy bronią palenia na balkonie z kilku powodów. Podobno śmierdzi mniej niż kocie odchody, a jeśli tak to krótko, bo dym rozwiewa wiatr.

- Żart? - zapytała pani Katarzyna. - Przecież dym się szybko rozchodzi i nikt z sąsiadów się nim nie podtruje, a tak na marginesie to lepiej wąchać dymek z papierosa, niż sztachać się "zapachem" kocich odchodów z piętra poniżej.

- Czyli jak kupuję mieszkanie z balkonem, wychodzi na to, że nie jest mój, a będąc na nim, nie jestem prawnie tego miejsca właścicielem? - zastanawiał się jeden z Czytelników.

- A jak sąsiad z dołu nie wietrzy mieszkania i nagle otwiera balkon, to trzeba wiać ze swojego balkonu zamykać okna, bo smród okropny. A dym z papierosa rozwieje wiatr i po smrodzie - zauważył pan Piotr.

Pan Łukasz wyjaśnił całą sytuację fachowo: - W każdym bloku jest wentylacja, nawet jeśli będę palił w toalecie, czy w pokoju, to i tak sąsiedzi prędzej, czy później poczują unoszącą się woń papierosów, w szczególności, gdy będzie zmiana ciśnienia i zamiast powietrze wychodzić na zewnątrz, jest wpychane przez wentylację do domu i to znacznie dłużej niż pięciominutowy wyskok na balkon.
Mieszkańcy mają też po prostu dość wszelkich ograniczeń, których od ponad roku nie brakuje.

- Bez przesady, najlepiej wszystko zabronić! - stwierdził pan Paweł.

- Niedługo zarobią nam oddychać - dodała pani Justyna.

- Co kogo obchodzi, co ktoś robi na swoim balkonie? - zapytała pani Monika.

Przeciwnikami palenia bywają też osoby niepalące. Pani Anna przyznała, że mieszka z palaczem i nie pozwoli na palenie w domu.

Mieszkańcy Nowej Soli za zakazem palenia na balkonach

Jedna z naszych Czytelniczek ma już kilka bluzek przepalonych przez niedopałki rzucane przez mieszkających wyżej palaczy. Ma tego dość. Inny nowosolanin stwierdził wprost, że trzeba zakazać nie tylko zakazać palenia na balkonach i to natychmiast, ale nawet w domu, a pozwolić tylko w piwnicy. Głosów za zakazem nie brakowało.

- Jeśli palacz chce palić, niech to robi w swoim mieszkaniu. Jego smród, on jest fanem tych zapaszków, więc w nie powinno mu to przeszkadzać - skomentowała pani Jolanta.

ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Policja zatrzymała mężczyzn, którzy włamali się do opuszczonego domu

Kompromisowe podejście do problemu

- Gdyby ludzie mieli więcej kultury, zakazy byłyby zbędne - stwierdził pan Krystian. I trudno nie przyznać mu racji. Zdaniem pani Magdaleny, raczej lepiej na balkonie niż na klatce, bo wtedy smród jest niemiłosierny.
Ktoś inny stwierdził, że jak wejdzie taki zakaz, to zacznie się przerabianie balkonów na tarasy. Pewnie podobnie tak jak duże sklepy próbowały obejść zakaz handlu związany z pandemią i organizowały powierzchnie ekspozycyjne, a nie sprzedażowe.

- A może by tak przekonać palacza do zaniechania zgubnego nałogu? - zapytała pani Jolanta. - Wiem, że nie jest to proste, ale nawet takim słabym osobom jak ja, kiedyś się udało.

I to zdanie można by było uznać za podsumowanie. Ale sprawdźmy jeszcze, jak problem wygląda ze strony prawa. Skontaktowaliśmy się z Nowosolską Spółdzielnią Mieszkaniową.

- Nie ma zakazu prawnego palenia papierosów na balkonach. Nie występuje w przepisach. Trudno byłoby sonie nawet wyobrazić, żeby spółdzielnia miała go egzekwować, jak? – wyjaśnia sprawę Bogusław Greń, prezes zarządu Nowosolskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Najważniejszy jest zdrowy rozsądek, wzajemny szacunek i kultura. Żyjmy tak, aby uwzględniać również potrzeby sąsiadów.

Prezes podkreśla, jak ważne jest to, by zwyczajnie drugiemu nie przeszkadzać. Sam zna przypadek, że sąsiad, kiedy wychodzi zapalić na balkon, a widzi, że u drugiego sąsiada jest otwarte okno, to puka tam i mówi, że będzie palił, żeby ten na chwilę zamknął.

CZYTAJ TAKŻE:

Wideo

Materiał oryginalny: Zakaz palenia na balkonie? Nowosolanie mają dosyć ograniczeń. Żartują, że jak będzie trzeba, to przerobią balkony na tarasy - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie