To było wtedy dla miasta jak policzek dla człowieka. Marek Szutta się sprzeciwił i powstał film o Nowej Soli, która ma wiele do opowiedzenia

Redakcja

Wideo

Zaraz minie pięć lat, od kiedy Beata Szydło stanęła w dawnej fabryce w Nowej Soli i powiedziała, że to Polska w ruinie. Odpowiedź na to wystąpienie - w formie filmu o mieście - przygotował wtedy Marek Szutta. I to nie był jego pierwszy film o Nowej Soli.

Nowa Sól, miasto powiatowe, trzecie co do wielkości w województwie lubuskim, w ciągu ostatnich dwóch dekad odmieniło swój wizerunek. Teraz jest pozytywny. Ale nie było łatwo. W lipcu 2015 roku, kiedy było już wiadomo, że miasto wyszło z biedy i bezrobocia, Beata Szydło ustawiła się na tle tego, co zostało po dawnej fabryce nici i stwierdziła, że tak wygląda Polska w ruinie i trzeba to naprawić, a partia Prawo i Sprawiedliwość to zrobi.

Filmy, które zmieniły wizerunek Nowej Soli

Wideo z konferencji prasowej przyszłej premier Beaty Szydło wywołało wtedy burzę. - Tutaj powinna być produkcja. Powinni ludzie pracować - powiedziała, stojąc w miejscu dawnej fabryki nici Odra. - Powinien ten teren przynosić zyski do budżetu Nowej Soli i budżetu państwa. Powinien dawać ludziom pracę i bezpieczną przyszłość. Jak to wygląda? Państwo widzicie. Dlatego, że dzisiaj nie ma programów, które by wspierały tereny poprzemysłowe właśnie w małych miejscowościach, w których kiedyś kwitł polski przemysł. Potrzebne są programy wsparcia dla przedsiębiorczości lokalnej i dla odbudowy polskiego przemysłu.
Beata Szydło dodała m.in., że takich miejsc jest w Polsce bardzo dużo.

Film Pełen odlot - odpowiedź na wideo Beaty Szydło

Marek Szutta pochodzi z Nowej Soli. Mieszka w Warszawie. Jest operatorem filmowym. Pracował chyba przy wszystkich najbardziej lubianych polskich produkcjach ostatnich lat (seriale Przyjaciółki, Ojciec Mateusz, Barwy szczęścia, W rytmie serca, Sztos 2, Pitbull - więcej na portalu Film Polski).
Kiedy usłyszał w 2015 roku przekaz o swoim mieście przedstawiony przez Beatę Szydło postanowił odpowiedzieć w formie wideo. Udało się wzbudzić wielkie emocje.

O to chodzi, żeby robić filmy, o których się mówi, a nie takie, o których się zapomina.

- Ten film wzbudził wiele emocji wśród ludzi. To mnie bardzo cieszy, bo o to chodzi, żeby robić filmy, o których się mówi, a nie takie, o których się zapomina. To było dla mnie bardzo miłe. Było też dużo negatywnych komentarzy, ale się nimi przejmowałem. Chodziło o wywołanie emocji, tak jak pani Beata wywołała emocje we mnie. Przecież moje miasto jest piękne i wszystkich zawsze tam zapraszam - podkreśla.

Dzisiaj pan Marek ocenia, że wypuścił ten film trochę za późno, gdyby to stało się zaraz po konferencji, może udałoby się szybciej odwrócić negatywny przekaz.

Nowa Sól to moje miasto, z którego pochodzę i które kocham. Pokazałem, że jest piękne że dużo się w nim dzieje, ma fabryki, ludzie pracują. Ma piękne miejsca.

- Nowa Sól to moje miasto, z którego pochodzę i które kocham. Pokazałem, że jest piękne że dużo się w nim dzieje, ma fabryki, ludzie pracują. Ma piękne miejsca. To była moja odpowiedź, że nie zgadzam się ze słowami pani Beaty - opowiada filmowiec. - Ten film wzbudził wtedy ogromne emocje. Wiem, że to trochę za późno został wypuszczony, ale wzbudził falę komentarzy i rozbudził społeczeństwo do komentowania tego. O to mi chodziło. To był mój protest. Absolutnie nie zgadzałem się z tym, że moje miasto jest ruiną, zarasta krzakami i nic się tam nie dzieje.

Film Nowa Sól - moje miasto. Dzisiaj to archiwalny film o Nowej Soli

26 maja 2013 roku na portalu Youtube ukazał się film Nowa Sól - moje miasto, który Marek Szutta przygotował na konkurs Nowosolskiego Domu Kultury organizowany z okazji 450-lecia miasta. Minęło zaledwie siedem lat, a dzięki temu nagraniu można zobaczyć jak bardzo w tym czasie zmieniło się miasto.

Obserwuję różnych reżyserów, aktorów różnych ludzi na planie, a to wpływa na to, jak ja postrzegam świat.

Pan Marek wsiadł na rower i przejechał się ulicami. Ale miasto pokazał nie tylko z pozycji rowerzysty. - Obserwuję różnych reżyserów, aktorów różnych ludzi na planie, a to wpływa na to, jak ja postrzegam świat oraz później też na to jak pokazuję coś, żeby zachęcić widza do tej filmowej przygody. Efekty można później zobaczyć. Doświadczenie operatorskie bardzo pomaga w takich sytuacjach jak tamta z 2013 roku - opowiada.

Awangardowe ujęcie filmowe w Nowej Soli

- Miałem pomysły na konkretne ujęcia, a wtedy nie miałem sprzętu najwyższej jakości. Wtedy dronowanie dopiero wchodziło w Polsce. Miałem drona i podwiesiłem do niego kamerę taśmą i czymś tam jeszcze, żeby się trzymała - opowiada szczegóły przygotowania tego filmu Marek Szutta. - Wymyśliłem sobie takie ujęcie z góry. To wzbudziło wielki szok. Ludzie pytali: „Jak pan to zrobił?”.

Wtedy to była nowość. To ujęcie zrobiło duże wrażenie na odbiorcach, z czego się cieszę i jestem dumny. Był to początek awangardy filmowej z powietrza.

Pan Marek mówi, że ma teraz dwa drony, a kamery mają trzyosiową stabilizację. - Ten obraz płynie, zdecydowanie lepiej by to wyglądało. Ale wtedy to była nowość. To ujęcie zrobiło duże wrażenie na odbiorcach, z czego się cieszę i jestem dumny. Był to początek awangardy filmowej z powietrza. Fajnie to wyszło. Teraz zdecydowanie poszłoby to w lepszą jakość - przyznaje operator filmowy.

pasje mieszkańców powiatu nowosolskiego

ZOBACZ WIDEO: Marek Szutta - operator filmowy - opowiada o swoich filmach, które zmieniły wizerunek Nowej Soli w Polsce. To on postawił się Beacie Szydło i pokazał dowód, że Nowa Sól to nie jest Polska w ruinie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie