Ten zapach Odry to był po prostu smród! Rybą wtedy złowioną można było się zatruć. Skąd się wzięło to dziwne zanieczyszczenie?

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Fala zatrutej wody w Odrze. Skąd się wzięła?
Fala zatrutej wody w Odrze. Skąd się wzięła? Jarosław Zasacki
Udostępnij:
- Mąż złapał sandacza. Zjadłam kawałek ryby i pierwszy raz miałam takie zatrucie - mówi pani Krystyna.

Odra w Nowej Soli. Co się stało w rzece?

Smród z rzeki odczuli wędkarze nad Odrą nie tylko w naszym województwie.

- Ta woda śmierdzi. Cały kajak był pokryty śmierdzącą substancją - opowiada Maja z Krosna Odrzańskiego.

Wędkarze zwrócili uwagę na nietypowy zapach po wyławianiu ryb. - Mąż złapał sandacza. Zjadłam kawałek ryby i pierwszy raz miałam takie zatrucie - mówi pani Krystyna.

- Woda śmierdziała na wielu kilometrach rzeki i to jest fakt - napisał na Facebooku pan Przemysław. - Potwierdzony wieloma doniesieniami, głównie przez wędkarzy, bo to wędkarze najdłużej i najczęściej przebywają nad Odrą i najszybciej wychwytują nieprawidłowości, zmiany itp. Ponad tydzień temu woda w okolicach Krosna Odrzańskiego niosła chemiczne zanieczyszczenia, które pozostawały na skórze wiele godzin. Kilkukrotne szorowanie rąk nie usuwało chemicznego smrodu. I to są fakty.

- Przez dwa dni byłam na Odrze na kajakach. Miałam kontakt z wodą i zatrułam się. Nudności, biegunka, swędzenie rąk. Ewidentnie to musiało mieć związek z wodą - podkreśla Magdalena Bobryk ze Stowarzyszenia 515 w Krośnie Odrzańskim.

Podobnych głosów było znacznie więcej. Było jasne, że coś się stało na Odrze. I początkowo nie było wiadomo co...

Skąd zatrucie Odry?

Wędkarze oraz inne osoby, które miały kontakt z felerną wodą w Odrze mieszkają w różnych miejscowościach, a to oznacza, że śmierdząca fala rozciągała się na wiele kilometrów i dotknęła nie tylko ludzi, ale całą faunę i florę w okolicach rzeki na dużej długości. Skąd takie zatrucie? Początkowo nikt nie potrafił udzielić informacji. Przedstawiciele Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie rozkładali ręce.

- Przeprowadzono wizje terenowe m.in. w Brodach, Laskach, Ciemnicach, Bytomiu Odrzańskim oraz Krośnie Odrzańskim. Nie stwierdzono zanieczyszczenia lub wystąpienia śniętych ryb. Ciągle monitorujemy jednak stan rzeki - przekazali na początku października pracownicy Wód Polskich.

Istniało podejrzenie, że zanieczyszczenia pochodzą z jednego z zakładów w Brzegu Dolnym. Przedstawiciele instalacji podkreślali, że nie doszło do żadnej awarii i "śmierdząca fala" nie może pochodzić od nich. Sprawą zajął się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu, który pobrał kilka próbek wody z Odry. I co się okazało?

Za duże stężenie fenolu w Odrze

W połowie listopada Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu przedstawił wyniki. Z nich wynika, że musiało dojść do zrzucenia ścieków z oczyszczalni ścieków, które nie zostały w odpowiednim stopniu oczyszczone, ponieważ w Odrze znajdowało się zbyt duże stężenie fenolu. Ta substancja charakteryzuje się przykrym i uciążliwym zapachem.

- Wyniki badań próbki pokazały, że chwilowa wartość indeksu fenolowego wynosiła 3,5 mg/l. Wartość dopuszczalna na dobę to 0,1 mg/l - informuje rzecznik prasowa WIOŚ, Beata Merenda.

Nie ustalono jednak skąd wziął się awaryjny zrzut ścieków. Czy był planowany? I dlaczego nie poinformowano mieszkańców?

Społecznicy chcą dowiedzieć się więcej o zatruciu Odry

Wiele osób nie przekonuje tłumaczenie związane ze stężeniem fenolu. - Nie pierwszy raz zdarza się taka sytuacja, ale wiele osób nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, poza wędkarzami, którzy żyją przy rzece - mówi Magdalena Bobryk ze Stowarzyszenia 515 w Krośnie Odrzańskim. - Jeśli chodzi o ostatni przypadek, to mówi się o wartości chwilowej związanej ze stężeniem fenolu. Ale trzeba zwrócić uwagę, że o problemach z Odrą nie mówiło się tylko w Krośnie Odrzańskim, ale przypadki zatruć osób czy wyczuwalnych uciążliwych zapachów z rzeki docierały do nas aż ze Szczecina! To niepokojące. Nie jesteśmy ekspertami, ale patrząc logicznie, wysokie stężenie fenolu nie powinno się utrzymywać na takiej długości, jeśli doszłoby do jednego, awaryjnego zrzutu ścieków...

Społecznicy z Krosna Odrzańskiego i okolic przygotowują wniosek interwencyjny, aby zdobyć dofinansowanie na akcję weryfikacyjną.

- Informacja z WIOŚ nas nie przekonuje - podkreśla M. Bobryk. - Podaje się, że doszło do obniżenia sprawności technologicznej jednej z podoczyszczalni. Chcemy wiedzieć dokładnie co to znaczy i o którą instalację chodzi. Zanim jednak zaczniemy zadawać pytania musimy się odpowiednio przygotować, dlatego przygotowujemy wspomniany wniosek, kontaktujemy się ze specjalistami i prawnikami oraz uzyskujemy potrzebną wiedzę, aby móc odkryć co się tak naprawdę stało na Odrze. Trzeba o tym mówić, ponieważ wiele zachorowań mogło wziąć się z zanieczyszczonej rzeki...

CZYTAJ TAKŻE:

ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Zmienia się zabytkowy park w Kożuchowie. To będzie cel spacerów rodzin z dziećmi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie