Pomysły kobiet z Nowej Soli i okolic na zdobycie pieniędzy. Z archiwalnych akt Prokuratury Rejonowej w Nowej Soli

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Kobiety z Nowej Soli w ciągu dekady wykazały się dużą pomysłowością. www.pixabay.com
Czy okazja ma wpływ na decyzję o łamaniu prawa, czy to nieświadomość, czy perfidny plan? Zajrzeliśmy do archiwalnych informacji Prokuratury Rejonowej. Z wielu opisywanych przypadków wybraliśmy pięć historii kobiet.

Artykuł został opublikowany w Gazecie Lubuskiej 3 sierpnia 2019 r.

Kursanci płacili za kurs od 1200 do 1600 zł

Kobieta miała 71 lat, a mężczyzna 37. Prokurator zarzucił parze, że od 1 sierpnia 2006 r. do 13 lutego 2009 r. w Nowej Soli, działali wspólnie i w porozumieniu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Kobieta prowadziła bez wymaganego zgłoszenia do działalności gospodarczej oraz wpisu do rejestru działalności regulowanej – ośrodek szkolenia kierowców. Oskarżeni w ten sposób wprowadzili w błąd ponad 100 kursantów – pisał prokurator w informacyjnej notce. Mężczyzna był kierownikiem szkolenia, miał wiedzieć, że działalność jest prowadzona bez wymaganego zezwolenia. Starostwo Powiatowe w Nowej Soli zawiadomiło prokuraturę o prowadzeniu Ośrodka Szkolenia Kierowców bez wymaganego zgłoszenia.

Kobieta leczyła za dużo i za często?

Ta kobieta miała wówczas 53 lata. Prokurator oskarżył ją o to, że od 1 marca 2009 r. do 30 czerwca 2009 r. wprowadziła w błąd pracowników Narodowego Funduszu Zdrowia. Przedkładała poświadczające nieprawdę dokumenty z leczenia pacjentów. Oczekiwała nie mniej niż 25 tys. zł tytułem zwrotu należności za wykonywanie świadczeń zdrowotnych, których w rzeczywistości nie wykonała. W raportach statystycznych miała przekazywać do NFZ nieprawdziwe dane dotyczące rzekomo wykonywanych świadczeń. – W trakcie trwania śledztwa przesłuchano prawie wszystkie osoby, rzekomo leczące się u oskarżonej w zakresie, których otrzymała ona wypłatę świadczeń. Większość przesłuchiwanych osób wskazała, że mieli mniej wykonanych świadczeń przez oskarżoną, niż wykazała w raportach statystycznych – czytamy w informacjach prokuratury. Kobieta przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów.

Ludzie płacili za mieszkanie kasjerce

Kasjerka ze spółdzielni mieszkaniowej w Kożuchowie została oskarżona przez nowosolską prokuraturę za to, że od grudnia 2009 roku do 17 stycznia 2011 roku w Kożuchowie miała przywłaszczyć powierzone jej pieniądze w kwocie 104 tys. zł. – Chcąc zatuszować ten fakt oskarżona przedstawiała nieprawdziwe raporty kasowe, w których zaniżała wartość wpłat faktycznie uiszczanych przez interesantów – opisywała prokuratura.
Kobieta przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Naprawiła wyrządzoną szkodę zwracając w całości pokrzywdzonej spółdzielni nielegalnie przywłaszczone pieniądze.

Szkoła zapłaciła za ubezpieczenie

Prokurator Rejonowy w Nowej Soli skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 40-letniej kobiecie. Oskarżona w okresie od sierpnia 2011 r. do listopada 2013 r., prowadząc działalność ubezpieczeniową w Nowej Soli, jako agent ubezpieczeniowy, co najmniej 12 razy miała przywłaszczyć powierzone pieniądze z tytułu wpłat za składki ubezpieczenia od różnych osób oraz instytucji na łączną sumę ponad 20600 zł. Prokurator ustalił, że wśród pokrzywdzonych była m.in. jedna ze szkół podstawowych, która wpłaciła oskarżonej w sierpniu 2011 r. składkę ubezpieczeniową w wysokości 9052 zł.

Polowania się odbyły. Faktur nie zapłacono?

Ta kobieta w chwili oskarżenia miała 62 lata. W listopadzie 2016 r., jako przedstawiciel Biura Organizacji Polowań, zleciła jednemu z kół łowieckich działających w Nowej Soli organizację polowań, które odbyły się dwukrotnie w 2016 r. Nie wywiązała się z zapłaty za wykonane usługi, na które wystawione zostały faktury, pomimo uzyskania pieniędzy od uczestników polowań. – Swoim działaniem oskarżona doprowadziła Koło Łowieckie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 35 676,87 zł, wprowadzając w błąd pokrzywdzonego organizatora polowań co do zamiaru wywiązania się z zapłaty – czytamy w informacji prokuratury.

Jak się ustrzec przed oszustwem?

Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze radzi seniorom, jak zachować się w sytuacji, kiedy wydaje się, że dzwoni do nas policjant, wnuczek lub przedstawiciel jakiejś instytucji i żąda pieniędzy. Jeżeli odebrali Państwo podejrzany telefon z informacją od osoby podającej się za policjanta i żądającej przekazania pieniędzy Policji, trzeba być ostrożnym:

  • Nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom obcym, ani nie przelewać na inne konta.
  • Nie przekazywać nikomu danych dostępowych do konta internetowego.
  • Nie działać w pośpiechu i nie przekazywać nikomu pieniędzy.
  • Jeśli ktoś podaje się za funkcjonariusza Policji należy się rozłączyć i dopiero po przerwaniu połączenia zadzwonić ponownie pod bezpłatny numer 112 i poinformować o zaistniałej sytuacji.
  • Policjanci nie żądają od nas wpłaty pieniędzy, nie informują przez telefon o prowadzonych przez siebie działaniach, ani też nie angażują osób postronnych w policyjne akcje.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste:

  • Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz "Nowa Sól"

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania. Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy zakładkę "koronawirus", w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie