Lubuskie Centrum Modelarskie. W Bytomiu Odrzańskim można było podziwiać najciekawsze modele. Kolejna okazja będzie w Głogowie

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

Wideo

– Każdy może do nas dołączyć. Jesteśmy otwarci. Nie stanowimy zespołu, który się jakoś legalizuje, jeśli chodzi o formę, nie ma listy obecności, która do czegoś obliguje. Gościmy wszystkich, których łączy pasja do budowy różnych rzeczy. Mamy pojazdy jeżdżące, samoloty, okręty, cały przekrój modelarstwa – zaprasza Adam Gawlik.

Lubuskie Centrum Modelarskie. Prezentacja modeli w Bytomiu Odrzańskim

Blisko stu modelarzy spotyka się nieformalnie jako Lubuskie Centrum Modelarskie. W Bytomiu Odrzańskim puszczają w ruch zrobione przez siebie pojazdy, samoloty i okręty. W sobotę przygotowali wystawę na bytomskich błoniach podczas festynu. Było na co popatrzeć, bo te modele wykonywane są przy wykorzystaniu bardzo zaawansowanych technologii, ze znajomością elektroniki i robotyki.

– Zajmujemy się modelarstwem w szerokim tego słowa znaczeniu, od bardzo prostych prac po bardzo zaawansowane technologicznie, przez modelarstwo redukcyjne i historyczne – podkreśla Adam Gawlik, który buduje modele latające, pływające i kolejowe.

Pokaz modeli podczas festynu „Moje Hobby” Bytomianie – Bytomianom Zdrowo - Ludowo - Chryslerowo. Bytom Odrzański, 4 września 2021 r. Na zdjęciu Adam Gawlik. Kliknij w zdjęcie i przejdź do galerii >>>>

Lubuskie Centrum Modelarskie. W Bytomiu Odrzańskim można był...

Modelarstwo. Pasjonaci

Pan Adam tworzy modele od dziecka. Zna historię każdego znaczącego wojskowego sprzętu. – Budując model odtwarzamy jego historię i ludzkie losy – opowiada. – Np. ORP Kraków to jeden z niesamowitych okrętów. Jednostka o długości 35 metrów zanurzała się na 35 cm. Wszystkie okręty na świecie dzisiaj są budowane w oparciu o normy, które stworzył polski inżynier.

Marek Kowalczyk, jako dziecko mieszkał przy poligonie wojskowym w Przemkowie, gdzie odbywały się ćwiczenia lotniczo-desantowe i artyleryjskie. Poligon Przemków – Trzebień był wówczas największym poligonem Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej w Polsce.

– Ciągle widziało się samoloty i wozy pancerne. Tak się ta pasja zrodziła. Dzisiaj sami robimy sami automatykę do pojazdów i budowli – opowiada pan Marek, obecnie z Zielonej Góry. – Mamy przyjaciół ze skansenu z Czerwieńska, którzy odrestaurowują stare schrony. Współpracujemy z Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie. Ostatnio z kolegą Arturem w ramach wolontariatu uruchomiliśmy w Drzonowie wyrzutnię rakiet S-75 Dźwina, która się porusza.

Niemiecki czołg panzer dwójka. Model robi wrażenie

Z Lubuskim Centrum Modelarskim współpracuje m.in. Bernard Moskalik z Poznania. Jego panzer dwójka z poruszającym się żołnierzem wzbudza zainteresowanie dzieci i dorosłych.

– Ten czołg budowałem cztery lata. To nie jest dosyć długo, bo bywało, że budowałem czołgi w granicach sześciu lat. Ale to trudno wyliczyć godzinowo. Bo nie jest tak, że idzie się na osiem godzin do modelarni i tyle godzin się pracuje. Idzie się na dwie - trzy godziny, czasami w ogóle się nie idzie. Ale od początku do końca budowy mija w granicach 3-6 lat – opowiada pan Bernard. – Lubuję się w budowie polskich czołgów. Było ich stosunkowo mało i ciężko jest zdobyć dokumentację. Natomiast zdecydowanie łatwiej dotrzeć do dokumentacji niemieckich czołgów i wtedy łatwiej jest budować.

Modele. Gdzie oglądać?

Wystawa prac w Bytomiu Odrzańskim, to nie jedyna okazja do oglądania wielu lubuskich modeli na raz. W połowie sierpnia pokazane zostały w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.

– Wyjeżdżamy w bardzo wiele miejsc. Uczestniczymy w różnych tematycznych wystawach – mówi A. Gawlik.

Od 16 września prace lubuskich modelarzy będą pokazywane podczas XVII Wystawy Modelarskiej Garnizon w Klubie Batalionowym w Głogowie.

– Każdy może do nas dołączyć. Jesteśmy otwarci. Nie stanowimy zespołu, który się jakoś legalizuje, jeśli chodzi o formę, nie ma listy obecności, która do czegoś obliguje. Gościmy wszystkich, których łączy pasja do budowy różnych rzeczy. Mamy pojazdy jeżdżące, samoloty, okręty, cały przekrój modelarstwa – podkreśla Gawlik.

– Zainteresowanie modelami, to jest dla mnie wynagrodzenie tej pracy – dodaje Bernard Moskalik. – Bardzo lubię dawać czołg do jeżdżenia dzieciom. Liczę się z tym, że może być uszkodzony, ale mi to nie przeszkadza. W oczach dzieci widać radość i to bardzo cieszy.

CZYTAJ TAKŻE:

Źródło: TVN Turbo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie